Mamy dzisiaj: czwartek, 08 grudnia 2022
 
 



Znajdź w katalogu
Autor sztuki:
Tytuł sztuki:


Aktualność
2007-11-23
"Baśni o Grającym Imbryku" w Kielcach

6 października 2007 roku w Teatrze Lalki i Aktora "Kubuś" w Kielcach odbyła się premiera "Baśni o Grającym Imbryku" Marty Guśniowskiej. Spektakl wyreżyserowała Irena Dragan. Zobacz OPIS SZTUKI w katalogu.

Z recenzji Ryszarda Kozieja w Radiu Kielce:


Prawdziwych baśni nie da się napisać, bo one, jak święte księgi, powstawały latami, były opowiadanie, przechodziły z pokolenia na pokolenie. Nie znaczy to, że dziś pisane baśnie są niepotrzebne, wręcz odwrotnie, byleby nie siliły się na nowoczesność, byleby nie udawały czegoś, czym nie są [...].
Para aktorów stworzyła role decydujące o niezaprzeczalnym uroku całego przedstawienia. Spektakl, który jest zrealizowany w żywym planie, czyli na scenie widzimy aktorów bez lalek, tylko z rekwizytami, wyjątkowo pozwala na pokazanie kunsztu gry. Mucha Jolanty Kusztal to kwintesencja kobiecości, zaś koń Michała Olszewskiego to wzorowa interpretacja roli, gdzie dobrze wyważony gest, świetna charakterystyka - spięte włosy niczym koński ogon - pozwalają cieszyć się oglądanym przedstawieniem. Pochwalić trzeba zresztą cały zespół aktorski, bo nie było na premierze roli nieudanej.
Kolejnym atutem spektaklu jest skromna, ale urocza scenografia Joanny Braun uzupełniona kręgami światła z nowego multimedialnego rzutnika, w jaki od tego sezonu bogatszy jest Teatr. I wreszcie pomysł reżyser Ireny Dragan, by opowieść ze sceny kojarzyła się ze świętem picia herbaty, wszystko to razem sprawia, że kielecką prapremierę "Baśni o Grającym Imbryku" należy uznać za niezwykle udaną.
Sam czułem się w Teatrze bardzo dobrze, poddając klimatowi baśni, jakie pamiętam z dzieciństwa. Ten klimat zapamiętają dzieci, będą go później przywoływać, jestem tego pewien. A przesłanie sztuki, takie jak w prawdziwej baśni - jedyne, uniwersalne, prawdziwe - szczęśliwym jest tylko człowiek, potrafiący się cieszyć z tego co ma, z życia jakie podarował mu dobry Pan Bóg, albo ślepy los. Gdy się to ogląda, gdy się to słyszy, gdy się w to wierzy, naprawdę jest lepiej.


Angelina Kosiek ("Gazeta Wyborcza", 9 października 2007):

[...] W sztuce Guśniowskiej, wyreżyserowanej przez Irenę Dragan, bardzo widoczne jest końcowe przesłanie - należy doceniać to, co mamy. Spektakl oglądały całe rodziny. Poczucie humoru, jakie zaproponowała w tekście Marta Guśniowska, trafiało zarówno do dzieci, jak i ich rodziców. W spektaklu nie ma lalek. Aktorzy bawią się przedmiotami, które znajdują się na ośmiokątnym stole. One są również bohaterami spektaklu.


Lidia Cichocka ("Echo Dnia", 9 października 2007):

[...] Radosna i mądra, taka jest "Baśń o grającym imbryku". Widownia, w połowie dorosła, a połowie dziecięca bawiła się doskonale oglądając perypetie kowala, który znużony pracą w kuźni chciał odmienić swój los i odmieniał go za pomocą zaczarowanego imbryka [...]. Brawa dla aktorów, którzy z wdziękiem poradzili sobie z niełatwym zadaniem. Sami występują na scenie odgrywając tylko przedmioty: Kowal trzyma w rękach kołderkę na czajnik w kształcie kowala, Mucha to popielniczka w kształcie muchy, a Koń to przycisk do papieru. Aktorzy czują się bardzo dobrze w swoich rolach. Rewelacyjna jest Jolanta Kusztal jako Mucha.

- Miałam wrażenie, że ta rola jest napisana dla mnie - mówiła przed premierą aktorka. - Poczucie humoru Muchy jest takie jak moje.

Michał Olszewski w roli poirytowanego Konia jest pełen wdzięku, a Kowal serdeczny i krzepki. Piękna scenografia Joanny Braun, która przy pomocy niewielu rekwizytów potrafiła stworzyć kilka światów (świetny pomysł ze zmianą dekoracji wnoszonych na tacach i altana, która jest kuźnią, sklepem, dworem). Brawa dla Kazimierza Knola za opracowanie układów scenicznych i dla reżyser Ireny Dragan za całość. Po takim spektaklu zostaje coś dobrego, a celebrowany przez bohaterów na scenie rytuał picia herbaty zachęca, by po powrocie do domu także wspólnie przysiąść przy imbryku. A nuż i on okaże się w jakiś sposób zaczarowany...
Niedzielna premiera miała miły akcent: złożono serdeczne życzenia obchodzącemu 80 rocznicę urodzin Krzysztofowi Niesiołowskiemu, dyrektorowi teatru Baj z Warszawy, który z kieleckim Kubusiem współpracuje od 1966 roku i w tym sezonie będzie reżyserował kolejną sztukę. Dla jubilata był bukiet kwiatów.


powrót