Mamy dzisiaj: wtorek, 06 grudnia 2022
 
 



Znajdź w katalogu
Autor sztuki:
Tytuł sztuki:


Aktualność
2007-09-17
""Moje - nie moje" - dwie premiery we wrześniu!


Na leśnej polanie pojawia się zagadkowe JAJO. Jest piękne, kolorowe i zachwyca każdego, kto na nie spojrzy. Czyje ono jest? Na razie niczyje. O prawo do jego "wysiedzenia" rywalizować będzie gromada zabawnych postaci: Sroka, Paw, Żaba, Żółw, Wąż, Wróble, a nawet Mrówka. Akcja przedstawienia rozgrywa się na kilku planach, podkreślają to: gra aktorska, scenografia, muzyka i ruch sceniczny. Przeplatające się rzeczywistości wyznaczają jego rytm. Spektakl przesycony jest humorem - dzieci i dorośli będą się na nim doskonale bawić. Dwie premiery sztuki Liliany Bardijewskiej we wrześniu!


Moje - nie moje (premiera: 12 września, Teatr Lalek "Pinokio" w Łodzi)

12 września w łódzkim Teatrze Lalek "Pinokio" odbyła sie premiera sztuki Liliany Bardijewskiej wyróżnionej w Konkursie na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży (2004). Spektakl wyreżyserował Lech Chojnacki. Zobacz opis sztuki w katalogu.

reżyseria: Lech Chojnacki
scenografia: Dariusz Panas
muzyka: Piotr Klimek
ruch sceniczny: Katarzyna Aleksander-Kmieć
przygotowanie wokalne: Elżbieta Aleksandrowicz
Obsada:
Wróble, Mrówka - Łukasz Bzura
Żółw, Żaba - Krzysztof Ciesielski
Kukułka - Krystyna Filipiak
Wąż - Żaneta Małkowska
Kangur, Brzydal - Włodzimierz Twardowski
Ewa Wróblewska - Sroka, Paw 

gra zespół "Doctor Fisher" w składzie: Bartek Orłowski - gitara, śpiew Wiktor Szostak - fortepian Paweł Grzesiuk - bas, akordeon Kuba Fiszer - perkusja Piotr Klimek - instrumenty perkusyjne, śpiew

Z recenzji Leszka Karczewskiego ("Gazeta Wyborcza", Łódź, 14 września 2007):

Z bajki Liliany Bardijewskiej powstał kabaret dla dzieci [...]. Pełna żartów jest już scenografia Dariusza Panasa. Leśna polana otoczona jest drzewami. Jedne choineczki tworzą trójkąty namalowane na deskach. Inne - to wieszaki obciągnięte materiałem. Jeden reflektor przerobiony jest na zegar z kukułką. Głowa żółwia kiwa się w dół i w górę jak w figurkach piesków umieszczanych pod tylnymi szybami samochodów. Paw to po prostu zdobna karafka i wachlarz, symbole przepychu.
Ale prawdziwym hitem jest mrówka - czyli lalka konceptualna. Mrówki nie ma! Łukasz Bzura udaje, że trzymaj ą w palcach [...].
Jedyną - lecz dużą - wadą premiery są proporcje. Kabaretowe propozycje Chojnackiego przygniatają wątlutki dramatycznie tekst Bardijewskiej -jajkoj est tylko pretekstem do popisów. Bo też scenariusz stanowi dopiero prolog do jakiejś dramatycznej opowieści, która niestety nie następuje. Nie zastąpi jej anegdotka o pięknym jajku, które leży na polanie, i wszyscy chcąje adoptować, dopóki nie wylęgnie się z niego pierzaste brzydactwo. Autorka przylepiła do niej morał, że urocze maleństwo z rozkoszą wychowa cała leśna rodzina. To nie lekcja tolerancji, lecz etycznego konformizmu i artystycznego kompromisu.


Moje - nie moje
(premiera: 23 września, Teatr Animacji w Poznaniu)



reżyseria: Władysław Janicki
scenografia: Ireneusz Domagała
choreografia: Władysław Janicki
muzyka: Michał Łaszewicz
obsada:
Sroka - Aleksandra Leszczyńska
Mrówka I - Elżbieta Węgrzyn
Żaba - Mariola Ryl-Krystianowska
Wąż - Sylwia Koronczewska-Cyris
Kangur - Katarzyna Romańska
Mrówka II - Marcin Ryl-Krystianowski
Brzydal - Marcel Górnicki
Paw - Piotr Grabowski 


Z recenzji Marty Kaźmierskiej ("Gazeta Wyborcza", 29 września 2007):

Czy kolorowy wiatrak z jarmarku może być dobrą mamą dla małej kaczuszki? Albo samochodzik ciągnięty na sznurku? Ano, może: wszystko za sprawą zjawiska, które naukowcy zaobserwowali dawno, dawno temu, m.in. u niektórych ptaków. Małe sierotki przyzwyczajają się do przedmiotów, osób lub innych zwierząt, które widzą tuż po wykluciu lub urodzeniu. Przekonał się o tym kilkadziesiąt lat temu profesor Konrad Lorenz, ornitolog, opiekun gęsich sierot, który po pewnym czasie zauważył, że traktują go one jak mamę.

Zjawisko to, w psychologii zwane wdrukowaniem (imprinting), u ludzi nie przybiera tak drastycznych form. Ale każda mama wie, że bajki opowiadane nienarodzonym dzieciom potrafią czynić cuda w trudnym okresie niemowlęctwa...

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ najnowsze przedstawienie w Teatrze Animacji zatytułowane "Moje - nie moje" czerpie inspirację właśnie ze zjawisk przyrody, które autorka sztuki - Liljana Bardijewska - umiejętnie przełożyła na mądrą historię.

Pewnego dnia wielkie ptaszysko upuszcza na ziemię równie wielkie jajo i odlatuje w nieznane. Gigantyczny kształt fascynuje zwierzęta: węża, srokę, kangura, żabę, pawia i mrówki. O zawartość jajka kłócą się do momentu, gdy wykluwa się z niego Brzydalek. Sytuacja zmienia się diametralnie: przedtem przyszywani rodzice śpiewali nienarodzonemu piosenki, teraz nikt nie chce dziwacznego stworzenia. Czy troska i miłość mimo wszystko wrócą do obdarowujących jak bumerang? Przekonajcie się sami. Warto: "Moje - nie moje", podane w formie lekkostrawnego musicalu z elementami rewii, to pouczająca lekcja, lecz przede wszystkim znakomita zabawa. Nie tylko dla dzieci.






powrót