Mamy dzisiaj: wtorek, 06 grudnia 2022
 
 



Znajdź w katalogu
Autor sztuki:
Tytuł sztuki:


Aktualność
2013-04-16
"Książę i prawda" z poznańskiego Teatru Animacji zrecenzowany

Rzecz o Prawdzie, która bezczelnie kłamie


Roi się w "Księciu i Prawdzie" od metafor, zagadek i zawiłości, które układają się w swoisty labirynt Minotaura. Zmęczyć może poszukiwanie z niego wyjścia, zwłaszcza, że tego wyjścia nie ma...

 

Pewien adept dziennikarstwa zdaje egzamin na wymarzone studia:

- Dlaczego chciałby pan zostać dziennikarzem? - pyta komisja.

- Bo chciałbym szukać prawdy - wypala bez zastanowienia.

Po tych słowach komisja egzaminacyjna jednogłośnie wybucha śmiechem i wskazując drzwi dziękuje adeptowi za udział w egzaminie. Oblał.

Ta autentyczna historia, którą opowiadał kiedyś jeden z kolegów-dziennikarzy, stanęła mi przed oczami podczas niedzielnej premiery "Księcia i Prawdy" w Teatrze Animacji. I szczerze mówiąc miałam spory problem, by nie zachować się tak jak tamta (bezwzględna) komisja. Powstrzymałam się jednak, w oczekiwaniu na puentę...

Książę - główny bohater sztuki francuskiego pisarza, dramaturga, scenarzysty Jeana-Claude'a Carriere'a, na podstawie której powstał spektakl w reżyserii Janusza Ryla - Krystianowskiego - wyrusza w świat w poszukiwaniu Prawdy. Musi ją odnaleźć, by dostać za żonę piękną Dziewczynę. Jej przebiegły ojciec taki warunek postawił. Naiwny zakochany nie ma pojęcia gdzie szukać Prawdy. Jak jej szukać? Czym ona jest? Czy w ogóle jest? Ale "serce nie sługa", więc podejmuje wyzwanie.

W poszukiwaniach towarzyszy mu Gawędziarz, który co rusz myli szyki, wprowadza w błąd. Zagaduje i marudzi. Przeprawiają się przez rzekę, uciekają przed groźnym krokodylem, trafiają do miasta i bardzo drogiej restauracji, spotykają żebraków, ślepca, sędziego. Każdy z nich coś tam słyszał o Prawdzie. Ślepiec poradzi nawet Księciu filozoficznie: - Zawsze trzeba iść za tymi, którzy szukają Prawdy, nigdy za tymi, co ją znaleźli.

Ale przecież Książę musi znaleźć Prawdę. Po latach tułaczki - zniechęcony i załamany - dociera do ciemnej groty. I tam odnajduje Prawdę - w brzydkiej, cuchnącej staruszce. Prawda zapewnia, że jest kim jest, choć właściwie nie ma mu nic szczególnego do powiedzenia. Nic... poza kłamstwami. - Trudno zrozumieć świat: choć wydaje się prawdziwy, nie jest prawdziwy. Choć wydaje się fałszywy, nie jest fałszywy - powie filozoficznie Książę w finale, który dla niego nie jest szczęśliwy. I natychmiast znów wyruszy w świat...

Trudno całą tę surrealistyczną opowieść Carriere'a sprowadzić do konkluzji, że Prawdy nie ma. To byłoby zbyt proste. Zwłaszcza, że roi się w tej sztuce/powiastce/bajce od metafor, zagadek i zawiłości, które układają się w swoisty labirynt Minotaura. Zmęczyć może poszukiwanie z niego wyjścia, zwłaszcza, że tego wyjścia nie ma...

Twórcy spektaklu dodatkowo "utrudniają" widzowi, nakładając na dramat współczesny kostium. Umieszczają bohaterów w telewizyjnym studiu. Na 9 ekranach toczy się alternatywna historia, czasem uzupełnia to, co dzieje się na scenie. Medialna rzeczywistość wdziera się w nią jednak tak bardzo, że w pewnym momencie tracimy poczucie kto jest na scenie na-Prawdę, a kogo na niej nie ma. Kto kryje się za maskami, perukami, okularami i charakteryzacją, a kto przemawia do nas z ekranu? Ruchome dekoracje, energiczne tempo potęgują złudzenia. Oświetleniowcy, rekwizytorzy, charakteryzatorki przetaczają się przez scenę. I wyraźnie sygnalizują: "Akcja!". Słyszymy głosy na-Prawdę i głosy z offu. Zmieniają się obrazy, twarze w telewizyjnym okienku, kanały, newsowe programy z różnych stron świata. Medialny zgiełk. Złudzenia i  manipulacje... I dziennikarska utopia poszukiwania Prawdy. - Trudno zrozumieć świat: choć wydaje się prawdziwy, nie jest prawdziwy. Choć wydaje się fałszywy, nie jest fałszywy - brzmią jeszcze w uszach ostatnie słowa Księcia.

Z prostymi rozwiązaniami i jasnymi puentami po tym spektaklu z Teatru Animacji na pewno nie wyjdziemy. Może nawet poczujemy się trochę skołowani -  niczym pewien adept dziennikarstwa, który też raz kiedyś chciał szukać Prawdy...

Sylwia Klimek

żródło

ksiaze3.jpg

 


Poznań. "Książę i prawda" na nowej scenie Animacji


Książę-idealista poszukuje odpowiedzi na najważniejsze pytania w scenerii telewizyjnego studia. To nie zapowiedź świątecznego programu, a spektaklu teatralnego "Książę i prawda", który 7 kwietnia o godz. 17 otworzy Scenę Witraż w Teatrze Animacji.

«Scena Witrażowa Teatru Animacji - po zakończeniu remontu Zamku - ponownie otwiera swoje drzwi przed publicznością. Od 7 kwietnia będziemy tu oglądać spektakle dla starszych widzów: młodzieży i dorosłych. Do tej pory na tej scenie odbyły się m.in. premiery "Króla Mięsopusta", przedstawień "W beczce chowany", czy "Don Kichot. Hipoteza".

Autor najnowszej propozycji Teatru Animacji - "Księcia i prawdy" - to znany i ceniony francuski pisarz, dramaturg i scenarzysta filmowy Jean-Claude Carriére. - Sprawia wrażenie poważnego kpiarza. Sceptyk, racjonalista, który bada irracjonalną podszewkę świata - pisał o nim kilka lat temu w swoim reportażu krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski.

Carriére jest m.in. autorem książki-rozmowy z Dalajlamą "Siła buddyzmu", słynnej adaptacji indyjskiej "Mahabharaty" dla Petera Brooka, "Rozmów o wielości świata" z fizykami molekularnymi i kosmologami, ale też "Słownika głupstw". Zasłynął także jako scenarzysta Miloša Formana, Volkera Schlöndorffa, Jean-Luca Godarda, Louis Malle'a, Andrzeja Wajdy, a przede wszystkim Luisa Bun~uela. Napisali wspólnie dziewięć scenariuszy, z których siedem zostało zrealizowanych. Wśród nich są m.in. słynna "Piękność dnia", "Dyskretny urok burżuazji" i "Mroczny przedmiot pożądania".

Sam Carriére tak wspominał w rozmowie z Sobolewskim swoje spotkanie z wielkim reżyserem, do którego doszło w 1963 r. w Cannes: "Luisa Bunuela znalazłem w pustej restauracji hotelu. Spojrzał na mnie przenikliwie i zadał pytanie, wcale nie grzecznościowe, tylko fundamentalne: czy pan pije wino? Odpowiedziałem, że nie tylko piję, ale pochodzę z rodziny drobnych posiadaczy winnic pod Bordeaux, co było prawdą. Twarz Bun~uela rozjaśniła się, zamówił dwie butelki. Powiedział mi później: nawet gdyby okazało się, że pan nie ma żadnego talentu, przynajmniej moglibyśmy rozmawiać o winie."

- Gdzie znaleźć prawdę? - pyta Książę, bohater Carriére'a, a zarazem premierowego spektaklu w Teatrze Animacji. Książę jest uczestnikiem programu telewizyjnego realizowanego przez Gawędziarza-Prezentera. Sprowokowany, musi wyruszyć w drogę na jej poszukiwanie, w przeciwnym razie nie będzie mógł poślubić ukochanej. Trzecim bohaterem tego szczególnego show są media, odpowiedzialne za przepływ informacji, ale także ich hierarchię, wagę i ukryte sensy...

Przedstawienie wyreżyserował Janusz Ryl-Krystianowski. Autorką scenografii jest Anna Rozmianiec. Muzykę napisał Artur Sosen-Klimaszewski. W spektaklu grają: Marta Wesołowska, Elżbieta Węgrzyn, Marek Cyris, Marcin Chomicki, Krzysztof Dutkiewicz, Artur Romański i Marcin Ryl-Krystianowski.»

"Gdzie jest prawda? Nie tylko w winie"
Marta Kaźmierska

źdło

ksiaze1.jpg

 


Gdzie jest prawda?


"Książę i Prawda" - reż. Janusz Ryl - Krystianowski - Teatr Animacji w Poznaniu

 

W najnowszym spektaklu Teatru Animacji Prawda jest bohaterem takim samym jak Książę, który próbuje ją odnaleźć. Czy odnajduje? Na to pytanie można odpowiedzieć pytaniami: Czym jest prawda?

Młody Książę (Marek A. Cyris) chce się ożenić, ale ojciec wybranki stawia warunek: musi znaleźć Prawdę. I jak to w baśniach bywa, zostanie poddany wielu próbom, zważywszy, że zadanie jest wręcz niemożliwe do zrealizowania.

Janusz Ryl-Krystianowski poszedł tym razem na współpracę z nowymi technologiami. Książę jest bohaterem talk-show, którego przewodnikiem po świecie jest Gawędziarz-Prezenter (Artur Romański). Naiwny Książę, podobnie jak wielu naiwnych uczestników tego typu programów, próbuje się odnaleźć w świecie zupełnie sobie obcym. A na dodatek, znudzony Gawędziarz-Prezenter bawi się naiwnością uczestnika show. Odbywa z nim wędrówkę, myli tropy, podpowiada fałszywe kroki. Kiedy już się wydaje, że Książę znalazł odpowiedź, czym jest Prawda, pojawia się stop. Nie tędy droga. To nie to. To, co wydaje się Prawą, wcale nią nie jest.

Dramat Carriera wpisany w poetykę talk-show komplikuje sytuację, mnoży poziomy interpretacji, zaciemnia klimat. Temat wydawać by się mogło ogranyjużwliteraturze iteatrze, nabiera - poprzez uwikłanie w nowe technologie - na atrakcyjności i aktualności. Ale też niesie ryzyko. Flirtując z nowymi mediami, trzeba się liczyć z tym, że w teatrze są one trudne do zrealizowania tradycyjnymi środkami. Niestety, teatralne studio telewizyjne jest dość anachroniczne i widz, który ogląda na co dzień tego typu programy, uśmiechnie się z politowaniem. Siłą przedstawienia jest muzyka Artura Sosen-Klimaszewskiego i ona zostanie we mnie jako wspomnienie spektaklu.

Stefan Drajewski

Polska Głos Wielkopolski

źródło

 

ksiaze2.jpg





powrót