Mamy dzisiaj: wtorek, 06 grudnia 2022
 
 



Znajdź w katalogu
Autor sztuki:
Tytuł sztuki:


Aktualność
2013-02-12
Recenzje spektaklu "Światełko" (na podstawie tekstu Maliny Prześlugi "Pręcik")


O śmierci dla dzieci

"Światełko" w reż. Mariana Pecko w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora. Pisze Anita Dmitruczuk w Gazecie Wyborczej - Opole.

«Umrzeć? Tego nie robi się kapciom. Bo co mają począć kapcie w pustym mieszkaniu? Chyba jakoś tak mógłby się zacząć najnowszy spektakl w lalkach.

To nie pierwszy raz, kiedy teatr lalek podejmuje próbę zmierzenia się z motywem śmierci. W rozmowach z dziećmi on wciąż jest tematem tabu. Ponad dwa lata temu na deskach teatru można było oglądać "Podgrzybka" opartego na tekście Marty Guśniowskiej, teraz lalki proponują "Światełko" Maliny Prześlugi. Temat niby ten sam, ale spektakle skrajnie różne. O ile w "Pod-Grzybku" zespół lalek proponował, by na śmierć spojrzeć przez pryzmat godzenia się z tym, że najbliżsi odchodzą, o tyle "Światełko" skupia się w jakiejś mierze na problemie nieobecności. I to na dodatek przyjmuje perspektywę zwykłych rzeczy: pary kapci, budzika, pluszowego misia i poduszki.

Wszystkie zostały same, więcej nawet - osierocone, po tym jak ich właścicielka trafiła do szpitala. To odkrywanie pustki, samotności, ale siłą rzeczy również miłości i przywiązania do tego, kogo już nie ma, jest w "Światełku" zupełnie wyjątkowe.

Wielka w tym zasługa reżysera Mariana Pecko, który tym spektaklem (choć nie tylko nim) pokazał, jak brawurowo można bawić się konwencją w teatrze dla dzieci. W swój spektakl wplata motywy popkultury, a jednocześnie serwuje humor, który kojarzyć się może z epoką filmu niemego. Podkręca dynamikę, a potem wycisza nastrój. Pecko nie zaangażował też do tego przedstawienia choreografa, a jednak pomysł, jaki miał na ruch sceniczny, doskonale się sprawdził. No i miał też w swoim spektaklu aktora, który kradnie uwagę publiczności. Nie mam wątpliwości, że to Tomasz Szczygielski jako Prawy Kapeć zaskarbi sobie sympatię najmłodszej publiczności. Zresztą należy mu się ona.

Mimo ponurego tematu i filozofującego tekstu inscenizacja w lalkach przydała "Światełku" dodatkowego humoru. O ile jednak w pierwszej części spektakl jest bardzo dynamiczny i zabawny, w drugiej prowokuje widza do refleksji. I wzruszenia. Również tego dorosłego. Może wstyd się przyznać, ale wzruszył się przynajmniej jeden.»


"O śmierci dla dzieci. Niezwykła premiera w Teatrze Lalek"
Anita Dmitruczuk



źródło


swiatelko_opole.jpg



"Światełko" opowiada dzieciom o śmierci

Małgorzata Kroczyńska

 

Malina Prześluga, autorka "Światełka”, dramatu nagrodzonego w ogólnopolskim konkursie na sztukę dla dzieci i młodzieży, znalazła oryginalny sposób, jak złamać tabu, jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci tak, by go nie przestraszyć, a oswoić z trudnym tematem, szanując przy tym jego wrażliwość i wierząc w moc dziecięcej wyobraźni.

"Światełko" zaprasza widzów do mikroświata, jakim jest pełen zabawek i codziennych ukochanych przedmiotów dziecięcy pokój. To w nim mieszkają miśki-przytulanki, bez których nie da się zasnąć, i kolorowa poduszka, dzięki której sny też są kolorowe, a przy łóżku stoją kraciaste kapcie, zdeptane przez dziecięce stópki. 

I oto zapowiada się dzień jak co dzień. Dochodzi siódma, czas wstawać do szkoły, więc Budzik czyni swą powinność, dzwoni, co sił w płucach. Marudna para kapci już narzeka na swój los, bo za chwilę mała dziewczynka wstanie i zmusi je do człapania. Rutyna. 

Ten dzień jest jednak inny. Budzik obudził tylko poduszkę. Dziewczynki nie ma, gdzieś zniknęła. Gdy dawno porzucony, zbierający kurz za szafą pluszowy miś odsłoni przed nimi wydarzenia minionej nocy, w życie "mieszkańców” pokoiku wedrze się niepokój. 

Już wiedzą, że 
ich właścicielka zachorowała i leży na szpitalnym Smutnym Łóżku. W niepamięć idą wszystkie żale, pretensje, urazy. Wracają tylko dobre wspomnienia, liczy się przywiązanie i chęć bycia razem z tym kimś, kto jest nam bliski, a teraz potrzebuje wsparcia i otuchy.

Marian Pecko, reżyser "Światełka”, zrealizował przedstawienie utrzymane w konwencji baśni, oddające w pełni intencje autorki sztuki. Dotykając arcytrudnego tematu, dostarcza małym widzom powodów do uśmiechu, radości i delikatnie prowadzi do finału. Oświetlonego nadzieją, że otoczeni miłością, gdy los tak chce, odchodzimy w inny, wspaniały świat.

W interpretacji Pecki ożywione dziecięcą wyobraźnią przedmioty, odziane we wspaniałe kostiumy z XIX-wiecznym rysem (brawa dla scenografa) błaznują i cieszą oczy. Istotną rolę do odegrania ma muzyka - od mocnych rytmów na okoliczność budzącego się dnia, po finał podkreślony nostalgicznymi dźwiękami klasycznej gitary.

"Światełkiem” opolski teatr lalek przypomina, że chce nie tylko dzieci bawić, ale także rozmawiać z nimi o sprawach ważnych i do takiej rozmowy prowokować dorosłych - rodziców i nauczycieli. Chwała mu za to. 

Malina Prześluga "Światełko”, reżyseria Marian Pecko, scenografia Eva Farkasova, muzyka Robert Mankovecky. Opolski Teatr Lalki i Aktora im. A. Smolki. Premiera 10 lutego 2013.

 


źródło


karta katalogowa sztuki


swiate__ko_opole.jpg







powrót