Mamy dzisiaj: czwartek, 08 grudnia 2022
 
 



Znajdź w katalogu
Autor sztuki:
Tytuł sztuki:


Aktualność
2012-02-14
Relacja Pawła Galkowskiego z projektu Scena Czytana 2011

SCENA CZYTANA 2011

 

Scena Czytana to kolejna odsłona wieloletniego projektu prowadzonego przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu, którego ideą jest konfrontacja nowych tekstów dramatycznych     z młodą widownią. Młodzież pełni w projekcie rolę ekspertów - nowe teksty zderzają się z jej oczekiwaniami i potrzebami. Teksty dobierane są w taki sposób, by ich odczytania stały się punktem wyjścia do ważnych dyskusji na temat potrzeb i problemów młodych ludzi.

W tym roku młodzież spotkała się z trzema nieinscenizowanymi wcześniej dramatami – zdobywcą głównej nagrody w tegorocznym, XXII  Konkursie na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży organizowanym przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu, W brzuchu Wilka Roberta Jarosza, wyróżnioną w tym konkursie Stopklatką Maliny Prześlugi i opublikowanym w 31. numerze Nowych Sztuk dla Dzieci i Młodzieży utworze Pacamambo Wajdi Mouawada.

Tradycyjnie, zorganizowano dwa czytania każdego tekstu – osobno dla uczniów gimnazjów i liceów. Wszystkie spotkania cieszyły się dużym zainteresowaniem młodzieży. Przez lata, projekt zgromadził wokół siebie wspaniałe grono wyjątkowych nauczycieli, którzy w twórczy i mądry sposób rozwijają zainteresowania swoich uczniów.

Tegoroczna Scena Czytana miała nieco inną formułę niż poprzednie. Organizatorzy zdecydowali się na przygotowanie czytań performatywnych, będących mikroinscenizacjami tekstów. Opiekę reżyserską sprawowali: Waldemar Raźniak i Irena Dudzińska, a w czytaniach udział wzięli aktorzy scen poznańskich – głównie Teatru Polskiego. Na dwóch spotkaniach obecni byli autorzy – Malina Prześluga i Robert Jarosz. Po każdym czytaniu odbywała się dyskusja z młodzieżą, którą prowadził Paweł Gałkowski z Instytutu Kulturoznawstwa UAM. Wszystkie spotkania miały miejsce w Teatrze Polskim.

 

7.XI.2011     Robert Jarosz       W brzuchu Wilka

Reżyseria: Waldemar Raźniak

Obsada: Irena Dudzińska, Oriana Soika, Marta Szumieł, Piotr B. Dąbrowski, Paweł Siwiak

 

14.XI.2011   Malina Prześluga  Stopklatka

Obsada: Łukasz Chrzuszcz, Marta Wesołowska

28.XI.2011   Wajdi Mouawad    Pacamambo

Reżyseria: Irena Dudzińska
Obsada: Irena Dudzińska, Anna Sandowicz, Piotr B. Dąbrowski, Łukasz Chrzuszcz

 

Opis tegorocznego projektu „Sceny Czytanej” wypada rozpocząć od pozornego truizmu, który mówi, że znalezienie dobrej formuły dla dyskusji o sztukach dla dzieci i młodzieży nie jest proste. W tym roku organizatorzy zdecydowali się na dwie strategie mające przybliżać odbiorców do sensów, z którymi zderzają się w trakcie odbioru tekstów. Z jednej strony odczytania przybrały charakter per formatywny (mikroinscenizacji tekstów) które operują w przestrzeni pomiędzy głośnym odczytaniem tekstu sztuki, a rzeczywistą inscenizacją. Ten zabieg miał pomóc w recepcji dramatów - jego zadanie polegało na podsuwaniu ścieżek interpretacyjnych poprzez dodanie elementów muzyki, światła, kostiumów, scenografii i ruchu scenicznego. Z drugiej strony do spotkania wprowadzono świadomie element debaty wraz z jej, nazwijmy to z braku lepszej nazwy, częściami strukturalnymi (np. rodzajami otwarcia, pytań, czy nakreśleniem wstępnego horyzontu interpretacyjnego).

Z dwóch wspomnianych elementów projektu (połączenia formuły debaty z mikroinscenizacją) łatwiej ocenić efekt, jaki wywarły na widzach odczytania performatywne. Każde z nich, włączając do swojego repertuaru wspomniane elementy spełniło swoją rolę. Wszystkie też zostały fantastycznie przyjęte przez audytorium. Począwszy od brawurowego, reżyserowanego przez Waldemara Raźniaka, odczytania tekstu W brzuchu Wilka, przez aktorską interpretację monodramu Stopklatka w wykonaniu Łukasza Chrzuszcza, aż po rozbudowane, zespołowe czytanie Pacamambo. Potwierdzają to przede wszystkim reakcje uczniów, zaangażowanych zarówno w rozmowę bezpośrednio po czytaniach, jak i w przeniesione po spotkaniach rozmowy z twórcami i organizatorami.

Każde czytanie performatywne było inne,  każde wprowadzało widzów w inną rzeczywistość przedstawioną tekstu. Za pomocą elementów scenografii, kostiumu, a przede wszystkim, światła, twórcom udało się przybliżyć światy bliskie światom teatralnym realizującym się na oczach widzów w trakcie pełnowymiarowego spektaklu. Odejście od formuły czytań „stolikowych” pozwoliło młodzieży pokonać barierę odbiorczą, jaką tworzy tekst dramatyczny. Szczególnie jaskrawym przykładem zdaje się być W brzuchu Wilka. Tekst ten sprawił widowni największą trudność interpretacyjną. Charakterystyczny dla Jarosza poetycki język i fragmentaryczność fabularna zaburzająca możliwość linearnego odbioru, stanowiła dla młodzieży nie lada wyzwanie. Czytanie Raźniaka niosło ze sobą konkretną strategię interpretacyjną, szczególnie uwypukloną poprzez muzykę. Interpretacja ta stanowiła doskonały punkt wyjścia do rozmowy – trudno było pozostać wobec niej neutralnym. Z czym innym mieliśmy do czynienia podczas czytania Stopklatki, tutaj cała uwaga widowni skupiła się na głównej postaci (Łukasz Chrzuszcz). W tym wypadku nie interpretacja reżyserska, ale siła aktorstwa stanowiła podstawowy punkt odniesienia. W ostatnim czytaniu, Pacamambo, wielką rolę odegrało światło. Dzięki niemu Dudzińskiej udało się stworzyć osobne plany, z których każdy miał zupełnie odmienną atmosferę. Niezwykła historia dziewczynki rzucającej wyzwanie śmierci ukazała przed młodą widownią pełnie ukrytych w niej napięć.

Ocena wprowadzenia elementów debaty przynosi niezwykle interesujące wnioski. Dla uczniów, szczególnie szkół gimnazjalnych, było to prawdopodobnie jedno z pierwszych zetknięć z taką formułą wypowiadania myśli i konstruowania opinii. Fakt, że nie uczestniczyli w spotkaniu autorskim, ale zostali potraktowani jako krytycy, stawiało ich w nowej roli społecznej, na wejście w którą nie wszystkich podczas pierwszego spotkania było stać. Z czasem, podczas drugiego i trzeciego spotkania, można było zauważyć „dorastanie” do roli świadomego odbiorcy. To, co stanowiło największą wartość spotkań  kumuluje się w dwóch prostych obserwacjach – młodzież jest żywo zainteresowana sztuką, która mówi o realnych problemach i chce rozmawiać (w równym stopniu o sztuce, jak i o problemach). Z drugiej strony obserwowalny był brak narzędzi i pozwalających ujmować i opisywać czytanie. Nie tylko w kontekście umiejętności dyskutowania i wymiany własnych opinii na forum, ale przede wszystkim kompetencji w zakresie opisu fenomenu scenicznego, który rozgrywał się przed ich oczami. To bardzo ważne obserwacje. Przede wszystkim dlatego, że wymienione wcześniej elementy, które mogłyby zostać odebrane jako słabość spotkań, stanowi również ich siłę. Choćby dlatego, powtórzmy, że dla wielu odbiorców, w których uczestniczyli były jednymi z pierwszych zorganizowanych w formie debaty spotkań w jakich mieli okazję wziąć udział.

Idea projektu zakładała w punkcie wyjścia określoną formułę spotkania. Organizatorom zależało przede wszystkim na przyłożeniu tekstu do potrzeb i wymagań współczesnego odbiorcy. Stąd pomysł polegający na wprowadzeniu szeregu zabiegów pozwalających odnaleźć się uczniom w przestrzeni interpretacyjnej. Zamysł obejmował przede wszystkim odejście od naiwnej formuły spotkania autorskiego, jednostronnego, podawczego wyłożenia tekstu, zbliżającego się do „magicznej” formuły „tego, co autor miał na myśli”. Położenie punktu ciężkości na debatę pozwoliło na realny test, w którym autorzy i twórcy poszczególnych czytań mogli wejść w dialog (również spór) z widzami. Z jednej strony młodzież miała szanse wypowiedzieć się na temat własnych doświadczeń, jak i potrzeb w odniesieniu do sztuki dramatycznej, a z drugiej, twórcy mieli szanse na sprawdzenie, jak ich pomysły realizują się w zderzeniu z wymagającym i krytycznym odbiorcą. Istotną rolę odegrał fakt, że młodzież miała okazję spotkać się z twórcami i zadać im intrygujące ich pytania.

Organizatorom bardzo zależało na skonfrontowaniu młodych gustów i potrzeb z realną widownią. Szczególnie nurtujące było pytanie: czy młodzieży podoba się to, co projektują dla niej dorośli? Czy komunikowane poprzez mikroinscenizacje wartości znajdują realne odniesienie w świecie młodych ludzi? W tym wypadku wybór tekstów spełnił oczekiwania. Młodzież chętnie dyskutowała o wszystkich problemach zawartych w czytanych tekstach. Zakres poruszanej problematyki był bardzo szeroki. Tekst Jarosza, wpisując się w charakterystyczny dla autora typ dramatopisarstwa, można ujmować jako poetyckie studium zła, rozpisanego w oparciu o „kanoniczną” postać wilka. To odniesienie do tradycyjnej postaci dawało młodej widowni punkt zaczepienia i otwierało perspektywę do dyskusji. Ciekawy jest fakt, że młodzież nie uciekała nawet od tych problemów, o których głośne wypowiadanie się mogłoby sprawiać im sporą trudność. W zaskakująco dojrzały sposób dyskutowano o roli inicjacji seksualnej w życiu nastolatka. Osią dyskusji była próba linearnej rekonstrukcji zdarzeń dramatycznych oraz rozszyfrowanie dwóch najważniejszych postaci – Wilka i Czarnej Dziury. Debata ocierała się również o problemy ontologiczne i aksjologiczne: roli absolutu, o tym, co determinuje ludzkie życie, o systemach wartości. Abstrakcyjność ideowa, zawiłość fabularna i spiętrzenie problematyki W brzuchu Wilka było dla młodej widowni sporym wyzwaniem, a jednak nie bała się ona tego wyzwania podjąć.  Chapeau bas!

Z kolei Stopklatka stała się przyczynkiem do rozmowy o wykluczeniu społecznym i samoakceptacji. Malina Prześluga stworzyła intrygujący, portret niepełnosprawnego nastolatka, który do ostatniej chwili nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie o swoją kondycję psychofizyczną. Ten tekst wydał się zgromadzonym nastolatkom najbliższy, przede wszystkim dzięki językowi – tak charakterystycznemu dla twórczości dramatopisarki – lekkiemu, skrzącemu się bezpretensjonalnym humorem. To język, który nie stara się zjednać sobie młodej widowni, nie próbuje naśladować jej języka, nie podlizuje się jej. Jest uniwersalny w takim sensie, że bawi i trafia zarówno do starszych, jak i młodszych (wystarczy wspomnieć wydane w tym roku Nowe Bajki… tej samej autorki). Niepełnosprawność, jako problem dotykający wszystkich: głównego bohatera, jego dziewczynę i rodziców wzbudziła wiele emocji, sprzecznych opinii i pytań. Z jednej strony dyskutowano nad kwestią samoakceptacji osoby, która ma świadomość tego, że do końca życia zdana będzie na łaskę otoczenia i jednocześnie, że sama jest sobie winna. Z drugiej natomiast, wiele kontrowersji wzbudziły podjęte w dramacie kwestie etyczne, które odnosiły się do powinności wobec osoby niepełnosprawnej. Odważnie rozmawiano o istocie miłości -  zarówno w jej emocjonalnym, jak i intelektualnym wymiarze.

Wiele emocji wzbudziło ostatnie czytanie Pacamambo. Sam dramat prowadzi widza przez klaustrofobiczną rozmowę w gabinecie psychiatrycznym, pokazując drogę nastoletniej dziewczyny do pogodzenia się ze śmiercią najbliższej osoby. Dawało to początek do szerokiego spectrum rozważań nad formami oswajania śmierci i postawami wobec niej.  Tekst okazał się niezwykle trudny, uwalniając w młodej widowni nie do końca kontrolowane emocje. Temperaturę podgrzewało nieustanne oscylowanie dyskusji wokół dwóch skrajnych opinii, wśród których jedne ciążyły ku argumentacji na rzecz akceptacji śmieci, inne natomiast utożsamiały się z drogą konfrontacji – charakterystyczną dla głównej bohaterki.  Wyjście z impasu udało się znaleźć dzięki autorowi, który oferuje zniesienie tego konfliktu odsyłając do prawdy, pamięci i miłości, jako do naczelnych wartości ludzkiego życia.   Delikatna próba podjęcia tematu śmierci spotkała się z gwałtownymi reakcjami młodzieży. Jedna z głównych zalet czytania Pacamambo wiązała się ze zderzeniem zawartej w dramacie uniwersalnej wizji świata wartości z najbliższym odbiorcom (i w większości jedynym) światopoglądowo chrześcijańskim wyobrażeniem „życia po śmierci”. W tej materii można było wyczuć dystans kulturowy, jaki dzielił rozmówców zasiadających tego wieczoru w Teatrze Polskim, a tekstem libańskiego twórcy.  

 

 Na zakończenie należy wspomnieć o elementach organizacyjnych, które bezsprzecznie stanowiły o sile Scenie Czytanej 2011. Przestrzeń okazała się jednym z elementów decydujących o sukcesie projektu. Galeria i Sala Prób to miejsca kameralne, w których widownia nie może przekroczyć 40 osób. W takich warunkach udało się stworzyć atmosferę do rozmowy. Sceniczne oświetlenie dodatkowo zamykało przestrzeń, tworząc sytuację pozwalającą na zbudowanie bezpiecznej płaszczyzny wymiany myśli. Zwłaszcza, gdy przedmiotem rozmowy były tematy często ocierające się o społeczne tabu (śmierć, inicjacja seksualna, wykluczenie społeczne). Młodzież bez wątpienia doceniła ten fakt angażując się w pełni w rozmowy. Warto zaznaczyć jednak, że część młodzieży uczestnicząca w projekcie nie posiadała narzędzi do dyskusji na tematy abstrakcyjne i trudne, a także do rozmowy o sztuce, w szczególności sztuce dramatycznej. Ci z nich stanęli w podwójnie trudnej roli. Jednocześnie uczyli się interpretować i konfrontować język własnej interpretacji na forum publicznym. Robili to dzielnie i z entuzjazmem. Po spotkaniu nietrudno było oprzeć się refleksji, że może warto byłoby poszerzyć przyszłoroczny projekt „Sceny Czytanej” o warsztaty, które zaopatrywałyby uczestników w kompetencję potrzebną do tego typu spotkań.

 

Paweł Gałkowski



powrót